Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 7 kwietnia 2025 00:48
Reklama

Efektowne zwycięstwo Kangurów na pożegnanie z kibicami

Drużyna EIG CEZiB Kangoo Basket wygrała z Akademią Gortata Gdańsk 94:69(24:11,16:21,24:23,30:14). Było to efektowne pożegnanie Kangurów z meczami przed własną publicznością.
Efektowne zwycięstwo Kangurów na pożegnanie z kibicami

Autor: Piotr Kaczmarek

Źródło: Facebook / Kangoo Basket

Sobotnia potyczka z Akademią Gortata Gdańsk była ostatnim domowym meczem EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów w sezonie 2024/25. Do tej pory spotkania Kangurów w Gorzowie przeważnie kończyły się zwycięstwami drużyn przyjezdnych. W czternastu takich przypadkach Kangoo wygrało pięciokrotnie, a dziewięć razy z pełną pulą z parkietu schodzili goście. W starciu z ekipą z Trójmiasta Kangury również nie mogły czuć się pewne zwycięstwa, gdyż obie drużyny w ligowej tabeli rozdzielał prawdziwy lej po bombie – Akademia Gortata przed sobotnią rywalizacją była piąta w tabeli, a gorzowianie terminowali na 13. miejscu. Sytuacja w klasyfikacji nie zmieniała jednak faktu, iż Kangoo Basket chciało się godnie pożegnać ze swoimi kibicami.

Zobacz też:

Pierwsza kwarta meczu rozpoczęła się od wyrównanej walki, ale szybko przerodziła się w pokaz siły gospodarzy. Pierwsze punkty zdobyli Konrad Jelski dla Kangurów oraz Filip Cebula dla gości, co sugerowało wyrównaną rywalizację. Jednak już po chwili to gorzowianie zaczęli narzucać swój rytm gry. Doskonała skuteczność rzutowa, szybkie przejścia do ataku i inteligentne rozgrywanie akcji pozwoliły Kangoo Basket na błyskawiczne odskoczenie. Po czterech minutach prowadzili już 16:2, a spory udział w tym miał Jelski, który dwukrotnie trafił zza łuku. Zawodnicy z Gdańska mieli spore problemy ze skutecznością, marnując nawet dogodne okazje pod koszem, co tylko ułatwiało gospodarzom powiększanie przewagi. Do końca kwarty obraz gry nie uległ zmianie – Kangury utrzymywały wysoką intensywność i kontrolowały wydarzenia na parkiecie. W efekcie pierwsza odsłona zakończyła się wyraźnym prowadzeniem Kangoo Basket 24:11.

Zobacz też:

Druga kwarta przyniosła zmianę obrazu gry, gdy Akademia Gortata zaczęła odrabiać straty. Świetnie wszedł w nią Dominik Lebiecki, który po wejściu na parkiet błyskawicznie zdobył cztery punkty dla gospodarzy. Jednak tym razem goście nie zamierzali oddać inicjatywy tak łatwo. Zawodnicy z Gdańska zaczęli lepiej trafiać, a przede wszystkim skutecznie wykorzystywali rzuty z dystansu. Kolejno zza łuku przymierzyli Igor Perzanowski, Damian Chojnacki i Kacper Lipiński, co pozwoliło im znacznie zmniejszyć straty. Po czterech minutach drugiej kwarty przewaga Kangurów stopniała do zaledwie czterech punktów (28:24), a goście wyraźnie poczuli, że mogą powalczyć o więcej. Gdy przewaga gospodarzy zmalała już do dwóch oczek, Kangoo zareagowało. Ważne punkty spod kosza zdobył Marcin Zarzeczny, a chwilę później Kacper Kazimierski dołożył celny rzut za trzy. Te akcje pozwoliły gorzowianom odzyskać kontrolę nad meczem i ponownie odskoczyć na bezpieczniejszy dystans. Kilka minut później tablica pokazywała już 38:28, co uspokoiło grę gospodarzy. Choć drugą kwartę minimalnie wygrali goście (16:21), to do przerwy to Kangoo Basket wciąż prowadziło – 40:32.

Zobacz też:

Trzecia kwarta rozpoczęła się od mocnego uderzenia gości. Dwie skuteczne akcje Mateusza Luszowskiego pozwoliły gościom błyskawicznie zmniejszyć stratę o cztery punkty. Kangoo odpowiedziało niemal natychmiast – Jelski, który już wcześniej pokazywał swoją skuteczność, ponownie trafił za trzy, przerywając dobrą serię rywali. Gdańszczanie nie zamierzali jednak odpuszczać. Ich konsekwentna gra w ofensywie oraz skuteczność pozwoliły im doprowadzić do remisu 43:43. To wyrównanie nie trwało jednak długo – znów do akcji wkroczył Jelski, który raz jeszcze popisał się celnym rzutem zza łuku, odzyskując prowadzenie dla gospodarzy. Przez kolejne minuty mecz nabrał jeszcze większej intensywności. Kangury w pełni przejęły inicjatywę, ale goście nie pozwalali im na wypracowanie większej przewagi. Dopiero gdy Tomasz Urban trafił z dystansu, gospodarze w końcu odskoczyli na osiem punktów. Ta różnica była przez nich kontrolowana do końca kwarty, którą ostatecznie wygrali 24:23. Przed decydującymi dziesięcioma minutami gorzowianie prowadzili 64:55, ale Akademia Gortata wciąż pozostawała w grze, gotowa na walkę w ostatniej części meczu.

Zobacz też:

Ostatnia ćwiartka była prawdziwym popisem gospodarzy, którzy przed własną publicznością chcieli zakończyć sezon w najlepszy możliwy sposób. Gorzowianie nie zwalniali tempa, a ich główną bronią pozostawały rzuty z dystansu. Tym razem strzelanie rozpoczął Marcin Jachimowski, który trafił pierwszą trójkę tej części gry. Goście mieli ogromne problemy ze sforsowaniem defensywy Kangurów i ich zdobycze ograniczały się głównie do rzutów wolnych. Mimo to, jeszcze w połowie kwarty Akademia Gortata pozostawała w grze – tablica pokazywała 74:65, a przewaga gospodarzy nie była na tyle wysoka, by mogli poczuć się w pełni komfortowo. Ostatnie pięć minut to jednak absolutna dominacja Kangoo Basket. Do skutecznego punktowania wrócił lider gospodarzy Jelski, przełamał się Norbert Grzegorczyk, a swoje dorzucali również rezerwowi. Gdańszczanie nie byli w stanie odpowiedzieć – mogli jedynie obserwować, jak Kangury rozkręcają się z każdą akcją. Ostatnie punkty meczu zdobył Kacper Kaźmierski, oczywiście celnym rzutem z dystansu, co było symbolicznym zakończeniem spotkania. Kangoo Basket zdeklasowało rywali w tej kwarcie, wygrywając ją 30:14, a całe spotkanie zakończyło się efektownym triumfem gospodarzy 94:69.

W ten widowiskowy sposób Kangury pożegnały się z własną publicznością na parę długich miesięcy. Nowy sezon Kangoo rozpocznie zapewne w końcówce września. Sobotni mecz z Akademią Gortata był zarazem pożegnaniem z trenerem Andrzejem Stefanowiczem. Zasłużony dla Kangoo Basket szkoleniowiec został przed meczem uhonorowany statuetką, a w zamian poleciały łzy wzruszenia. Trener Stefanowicz jeszcze za tydzień poprowadzi Kangury w meczu ligowym w Gnieźnie z miejscowym MKK

W sobotnim spotkaniu Kangoo Basket do zwycięstwa poprowadzili: Konrad Jelski (24 punkty, w tym aż 18 z dystansu), Tomasz Urban (20 punktów) i Kacper Kaźmierski (15 punktów).

W zespole Akademii Gortata najlepiej zapunktowali: Igor Perzanowski (22 punkty i 10 zbiórek), Filip Cebula (11 punktów) i Mateusz Luszowski (10 punktów). 

Aktualna tabela 2 ligi. 

 DrużynaPunktyMeczeBilans
1Mana Lake Sokół Marbo Międzychód542925 - 4
2Mikstol Tarnovia Tarnowo Podgórne512823 - 5
3Sklep Polski MKK Gniezno492821 - 7
4MKK Boruta Zgierz492821 - 7
5Akademia Gortata Gdańsk482919 - 10
6AZS UMK Transbruk Toruń472819 - 9
7SMS PZKosz Władysławowo442816 - 12
8Enea Astoria Bydgoszcz442816 - 12
9Energa Basketball Elbląg422814 - 14
10Basket 2010 Kruszwica412813 - 15
11Uniwersytet Gdański Trefl Sopot402812 - 16
12Energa GAK Gdynia392811 - 17
13EIG CEZIB Kangoo Basket Gorzów37298 - 21
14BSA AMW33285 - 23
15TKM Włocławek32293 - 26
16King II Szczecin28280 - 28

Do fazy play-off awansuje osiem najlepszych drużyn. Dwa najsłabsze zespoły spadną do 3 ligi. 

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama