Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 kwietnia 2025 06:25
Reklama

Wielki mecz Kangoo Basket we Włocławku!

Drużyna EIG CEZiB Kangoo Basket wygrała we Włocławku z TKM-em 72:95(17:25,12:21,19:24,24:25). Zwycięstwo to mocno przybliżyło gorzowskie Kangury do utrzymania w 2. lidze.
Wielki mecz Kangoo Basket we Włocławku!

Źródło: Facebook / Kangoo Basket

Sezon 2024/25 nie był do tej pory usłany różami dla drużyny EIG CEZiB Kangoo Basket. Gorzowscy koszykarze rozegrali do tej pory 25 meczów ligowych, z których wygrali tylko pięć. Bilans ten spowodował, iż Kangury na finiszu rundy zasadniczej są bardzo mocno wplątani w walkę o utrzymanie w 2. lidze. Niedzielny mecz we Włocławku z TKM-em jawił się jako kluczowy w bitwie o byt dla Kangoo Basket. Gospodarze, którzy okupowali miejsce w strefie spadkowej, przed bezpośrednim starciem plasowali się tuż za plecami Kangurów. W tak skomplikowanej sytuacji każde marcowe zwycięstwo mogło dać Kangurom upragnione utrzymanie.

Zobacz też:

Pierwsza kwarta rozpoczęła się od prawdziwego szturmu gości. Gorzowianie weszli w mecz z ogromnym impetem, a duet Tomasz Urban Norbert Grzegorczyk dyktował warunki gry, raz po raz skutecznie trafiając do kosza. Efekt? Już po dwóch minutach Kangury prowadziły 0:9, podczas gdy gospodarze wciąż szukali swojego rytmu. Pierwsze punkty dla TKM-u padły dopiero po upływie trzech minut, ale Kangoo nie zwalniało tempa. Goście nie tylko imponowali w ataku, ale również wykazywali się świetną organizacją w obronie, nie pozwalając włocławianom na swobodną grę. Dopiero w końcówce tej części meczu TKM znalazł sposób na skuteczniejsze akcje podkoszowe, jednak nie zdołał odrobić strat. Kapitalny początek i konsekwentna gra Kangoo Basket pozwoliły im wygrać pierwszą kwartę 17:25.

Zobacz też:

Druga kwarta rozpoczęła się od lepszego wejścia w grę TKM-u. Już na starcie trzy punkty zdobył Dawid Bykowski, dając miejscowym nadzieję na odrobienie strat. Mimo to pierwsza połowa tej odsłony nie obfitowała w punkty – obie drużyny miały problemy ze skutecznością, a defensywa brała górę nad ofensywnymi popisami. Dopiero po pięciu minutach Kangoo Basket ponownie zaczęło dominować. Marcin Jachimowski, Kamil Paluszak i Urban przejęli inicjatywę, a ich celne rzuty napędziły ofensywę gości. W końcówce pierwszej połowy gorzowianie znów prezentowali się jak dobrze naoliwiona maszyna, kontrolując przebieg gry i nie pozwalając gospodarzom na zbyt wiele. Dzięki temu na przerwę Kangury schodziły z solidną przewagą 29:46, wygrywając drugą kwartę 12:21.

Zobacz też:

Po zmianie stron TKM wyszedł na parkiet z dużą energią, starając się zmniejszyć straty. Gospodarze szybko zdobyli pięć punktów, chcąc zaznaczyć swoją obecność w drugiej połowie meczu. Ich zryw nie trwał jednak długo – Kangoo odpowiedziało równie skuteczną serią, trzymając rywali na bezpieczny dystans. Choć gorzowianie nadal prezentowali solidną grę, nie było to już tak imponujące widowisko jak w pierwszych dwóch kwartach. Mimo to goście wciąż kontrolowali przebieg spotkania, a każda upływająca minuta działała na ich korzyść. TKM stopniowo tracił impet, zdając sobie sprawę, że odwrócenie losów meczu staje się coraz mniej realne. W końcówce trzeciej kwarty Kangury jeszcze podkręciły tempo, podkreślając swoją dominację. Dzięki temu przed decydującą częścią spotkania prowadzili już 48:70, wygrywając tę odsłonę 19:24.

Zobacz też:

W czwartej kwarcie obie drużyny postawiły na ofensywę, serwując kibicom widowiskowy i dynamiczny basket. TKM Włocławek, mając świadomość nieuchronnej porażki, zagrał bez presji i znacznie odważniej, co przełożyło się na skuteczniejsze akcje w ataku. Z kolei Kangoo Basket, będące tego dnia w świetnej dyspozycji, ochoczo podjęło tę szybką grę, wykorzystując każdą okazję do zdobywania kolejnych punktów. Efektem tej otwartej rywalizacji była emocjonująca wymiana ciosów, w której efektowne akcje pojawiały się niemal co chwilę. Gospodarze po raz pierwszy w meczu przekroczyli granicę 20. zdobytych punktów w jednej kwarcie, ale to wciąż nie wystarczyło, by pokonać rozpędzone Kangury. Goście znów byli minimalnie lepsi, wygrywając tę część 24:25 i pieczętując swoją dominację w całym spotkaniu.

Zwycięstwo we Włocławku może okazać się kluczowe w kwestii utrzymania dla drużyny EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów. Obecnie Kangury mają trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. W najbliższą środę gorzowscy koszykarze podejmą przed własną publicznością ekipę Kinga II Szczecin, czyli czerwoną latarnię ligi, która do tej pory nie wygrała żadnego spotkania. 

W niedzielnym meczu w drużynie TKM-u najlepiej zaprezentowali się: Szymon Majewski (20 punktów) i Wiktor Czyżniejewski (18 punktów). 

Gorzowskie Kangury do zwycięstwa poprowadzili: Norbert Grzegorczyk (20 punktów), Tomasz Urban (16 punktów i 17 zbiórek) i Konrad Jelski (13 punktów i 7 asyst). 

Aktualna tabela 2 ligi.  

 DrużynaPunktyMeczeBilans
1Mana Lake Sokół Marbo Międzychód492623 - 3
2Mikstol Tarnovia Tarnowo Podgórne482622 - 4
3MKK Boruta Zgierz452619 - 7
4Akademia Gortata Gdańsk442618 - 8
5AZS UMK Transbruk Toruń442618 - 8
6Sklep Polski MKK Gniezno432518 - 7
7Enea Astoria Bydgoszcz412615 - 11
8SMS PZKosz Władysławowo392514 - 11
9Basket 2010 Kruszwica382612 - 14
10Energa Basketball Elbląg372512 - 13
11Uniwersytet Gdański Trefl Sopot372611 - 15
12Energa GAK Gdynia362610 - 16
13EIG CEZIB Kangoo Basket Gorzów32266 - 20
14BSA AMW31265 - 21
15TKM Włocławek29263 - 23
16King II Szczecin25250 - 25

Do fazy play-off awansuje osiem najlepszych drużyn. Dwa najsłabsze zespoły spadną do 3 ligi. 

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama