Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 kwietnia 2025 16:24
Reklama

Stilon lepszy w pucharowych derbach

CFB Stilon wygrał z AstroEnergy Wartą 1:0(0:0) w pucharowych derbach Gorzowa. O zwycięstwie niebiesko-białych zadecydował piękny gol Jakuba Kaniewskiego strzelony w doliczonym czasie gry.
Stilon lepszy w pucharowych derbach

Autor: Karol Korniak

Źródło: Facebook / Stilon Gorzów

W ostatnich latach ligowe pojedynki AstroEnergy Warty z CFB Stilonem stały się domeną bordowo-granatowych. Od jesieni 2019 roku gorzowskie derby kończą się zwycięstwami Warciarzy lub też remisami. Ostatni raz Stilon dominował w pojedynkach z rywalem zza miedzy wiosną wspomnianego roku, kiedy to pierw w marcu wygrał pojedynek ligowy, a w czerwcu pokonał Wartę po dogrywce w finale lubuskiego Pucharu Polski. W środę Stilonowcy chcieli nawiązać w końcu do historii sprzed odległych sześciu lat i odwrócić negatywny derbowy trend. W minionych tygodniach obie ekipy prezentowały się dobrze na kanwie ligowej - Warta w 2025 roku jeszcze nie przegrała, a Stilon w ostatnich dwóch kolejkach zainkasował komplet oczek. Pucharowe derby zapowiadały się bardzo ciekawie.

Zobacz też:

Pucharowe derby zaczęły się niemrawo. W początkowym fragmencie spotkania na boisku nie działo się wiele, gra była bardzo szarpana i często po gwizdek musiał sięgać arbiter zawodów. Dopiero po upływie kwadransa inicjatywę zaczął zyskiwać Stilon. Niebiesko-biali doszli do kilku okazji strzeleckich, ale żadna z nich nie zagroziła bramce Filipa Andrzejczaka. Zryw Stilonu nie trwał jednak długo i po kilku minutach mecz ponownie toczył się głównie w środku pola, a gra była przerywana faulami. Pierwsza połowa leniwie zbliżała się do końca, kiedy to Stilon mógł z niczego otworzyć wynik spotkania. W 41. minucie niebiesko-biali wznowili grę od rzutu z autu, ale zrobili to bez pomysłu i wydawało się, że obrońcy Warty mają opanowaną sytuację. Jednakże Warciarze nie porozumieli się między sobą kto ma zająć się futbolówką. Moment ten wykorzystał Emil Drozdowicz, który wyskoczył zza linii obrony oraz stanął oko w oko z Andrzejczakiem i sprytnym strzałem zewnętrzną częścią stopy minął bramkarza bordowo-granatowych. Piłka zatrzymała się ostatecznie na słupku i wyszła w boisko, gdzie nabiegł na nią Olaf Nowak, lecz jego strzałem przeleciał wysoko nad poprzeczką. Na przerwę obie ekipy zeszły przy stanie bezbramkowym

Zobacz też:

Druga połowa nie przyniosła zmiany obrazu meczu. Wciąż na boisku dominowała zaciekła walka, a kibice bardzo często słyszeli gwizdek sędziego. Z tej wymiany uszczypliwości nie wynikała jednak piłkarska jakość przez co bramkarze nie narzekali na nadmiar pracy. Na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry drugą żółtą kartkę obejrzał Mateusz Mączyński, co skomplikowało pozycję Stilonu. Po chwili z rzutu wolnego bardzo groźnie piłkę uderzył Igor Lewandowski, ale czujny był Bartosz Szymaniuk, który sparował strzał do boku. Wszyscy na stadionie byli już myślami przy dogrywce, ale mecz jeszcze trwał. W doliczonym czasie gry Stilon wykonywał rzut wolny z prawej strony boiska. Futbolówka po tym stałym fragmencie gry wybita została na 30. metr przed bramkę Warty i wpadła pod nogi Jakuba Kaniewskiego. Zawodnik niebiesko-białych długo się nie zastanawiał i zdecydował się na kąśliwy strzał z dystansu. Piłka wpadła do bramki Andrzejczaka tuż przy samym słupku. Uderzenie to dało przełamanie Stilonowi w rywalizacji z Wartą, gdyż dało ostateczne zwycięstwo w derbach - pierwsze od 2019 roku

Ćwierćfinały lubuskiego pucharu rozegrane zostaną jeszcze w kwietniu - dokładnie 23. dnia bieżącego miesiąca. Finał rozgrywek zaplanowano z kolei na 4 czerwca
W najbliższy weekend nasi trzecioligowcy wrócą do rozgrywek Betclic III ligi. Warta w sobotę podejmie na stadionie przy ulicy Olimpijskiej drużynę Pniówka Pawłowice. Tego samego dnia Stilon zagra w Jeleniej Górze z Karkonoszami

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama